Thursday, July 7, 2011

silk scarves

Czy wiecie, że pierwotnie nazywana była apaszą i była strojem ulicznego chuligana, bandyty? Stąd jej nazwa. W drugiej połowie XIX wieku noszona była przez paryskich robotników. Następnie w latach 20 XX wieku stała się popularnym dodatkiem do stroju kobiecego. Znów powraca i to w wielkim stylu, klasyczna, jedwabna, we wzory. Apaszka. Dziś symbol klasy, elegancji stylu.
Największą popularność i renomę zdobyły te od Hermesa, francuskiej marki powstałej w roku 1837.





Poniżej przedstawiamy video, które pokaże Wam jak w łatwo na wiele sposobów zawiązać apaszkę:


My jednak wybrałyśmy apaszki JELEN kliknij aby zobaczyć . To co w nich najbardziej orginalne to mały, pozłacany jelonek przyczepiony na jej rogu i kokardka. Mogą ożywić każdą zwykłą bluzkę i być idealnym dodatkiem na lato. Zobaczcie same jak można je wiązać i nosić na wiele sposobów.





 





Apaszki JELEN kliknij aby kupić

33 comments:

  1. Świetne apaszki <3

    Pozdrawiam,
    radlewski.blogspot.com

    ReplyDelete
  2. Ja uwielbiam apaszki, uważam, że są to doskonałe dodatki.
    Mam świra na ich punkcie, zbieram je, kolekcjonuję, przechowuję, aby służyły zawsze.
    A i teraz, gdy chłodniej było chętnie zakładałam;)
    Czasem ten sam ciuch, a apaszka inna i już inaczej się wygląda - są potrzebne;)
    Pozdrawiam

    ReplyDelete
  3. lubię apaszki ; D
    +zapraszam do mnie ! ;*

    ReplyDelete
  4. hm.. ładne są te apaszki, nie powiem ,że nie ...ale kurcze jakoś bardziej do mnie szale przemawiają.
    Pozdrawiam ciepluteńko !

    ReplyDelete
  5. You have been nominated for the One Lovely Blog Award. Check out the rules and make your own nominations! Congratulations! I hope you'll enjoy it.

    www.hannaogon.blogspot.com

    H.

    ReplyDelete
  6. Piękne są Wasze apaszki! Chyba też skuszę się na jakąś, tym bardziej że pogoda nad morzem nienajlepsza niestety...

    Pozdrawiam!

    www.lipglossinred.blogspot.com

    ReplyDelete
  7. u Was zawsze się dowiem czegoś ciekawego :) sama mam niewiele apaszek, muszę ubogacić swoje zasoby, buziaki

    ReplyDelete
  8. ;) to tak jak z robotniczymi jeansami... ;) widać moda wywodzi się nie zawsze z "wysokich" sfer... :)

    ReplyDelete
  9. Hi! I like this post so much, you look really great!
    If you want come and visit my blog, and if you like, follow me!

    http://cosamimetto.blogspot.com/

    ReplyDelete
  10. Apaszki zawsze do czegoś pasują :)

    ReplyDelete
  11. Dziękuję za komentarz :)
    Bardzo podoba mi się sposób prowadzenia przez Was bloga! +obserwuję

    http://littlemagicfashion.blogspot.com/

    ReplyDelete
  12. Szczerze powiedziawszy nie przepadam za apaszkami, ale Wy przedstawiłyście w ciekawy sposób kombinacje ich noszenia i muszę przyznać, że wyszło to bardzo fajnie! :)

    Pozdrawiam
    http://www.fashion-life.pl/

    ReplyDelete
  13. nie przepadam za apaszkami ale Wam pasują!

    ReplyDelete
  14. Looks amazing! Very beautiful! :)

    ReplyDelete
  15. Nie mam żadnej apaszki,miałam zawsze problem z tym jak ja zawiązac,jak skomponowac z ciuchami,teraz moje problemy zostały rozwiązane:)

    http://marcellka-tico.blogspot.com/

    ReplyDelete
  16. Już kocham tego bloga:) Elementy historii mody to coś, co chce się czytać! Pozdrawiam,Magda

    ReplyDelete
  17. Piękne apaszki. W życiu bym nie powiedziała, że takie początki miały ;)
    Zapraszam na nową notkę u mnie :)

    ReplyDelete
  18. uwielbiam apaszki!ciekawa notka z nawiązaniem do ich historii :-)!!

    dziękuje Ci bardzo :-)

    Pozdrawiam
    i zapraszam częsciej!

    Mademoiselle Poisson

    ReplyDelete
  19. Bardzo fajny wpis :) napewno się przyda na lata;)

    ReplyDelete
  20. kiedys czesto nosilam apaszki na szyi a ostatnio tez na torebce, przewiazane na raczce :)

    ReplyDelete
  21. Z czego sa te apaszki,pozdrawiam

    ReplyDelete
  22. świetne :) ostatnie najlepsze :) pozdrawiam

    ReplyDelete
  23. jestem fanką apaszek, mam ich całe mnóstwo, latem noszę je raczej sporadycznie, ale jesień i zima należą do nich :)

    ReplyDelete
  24. kiedy na wakacjach teraz spaliłam sobie przypadkiem czoło, jedyne, co miałam pod ręką to chustka/apaszka/szaliczek (nie wiem co to bardziej przypomina :P) i właśnie próbowałam ją jakoś zawiązać na głowie, nie wiem cz mi wyszło, ale na upartego będę innym wmawiać, że to "coś" na głowie co mam na niektórych zdjęciach to ostatni krzyk mody :D

    ReplyDelete
  25. interesująca notka, kocham apaszki
    zapraszam do mnie, dopiero zaczynam :)

    ReplyDelete
  26. Serdecznie zapraszamy na naszego bloga, na którym realizowany jest projekt "Moda z Jastrzębskich ulic". Już wczoraj pojawiły się zdjęcia trzeciej bohaterki! Oceniajcie stylizacje i efekty naszej pracy w komentarzach.

    http://ulicami-jastrzebia.blogspot.com

    ReplyDelete
  27. Ciekawostki;-). Fajnie wyglądają, jednak sama nie lubię ich nosić. pozdrawiam!

    ReplyDelete
  28. fajnie! ja bardzo je lubię ale nie koniecznie wiem jak nosić :/ dodaję do obserwowanych :)

    ReplyDelete
  29. jakie sierotki z Was;)

    ReplyDelete